PIĘKNIE ZACHOWANA CYLINDRYCZNA BASZTA

  1. Niezwykle ciekawym przykładem, jeszcze z pierwszej połowy XI w. (dokładnie z 1040 r.), jest częściowo zachowana do dziś piękna cylindryczna baszta wspomnianego już zamku Freteval, dumnie wznosząca się nad brzegiem Loary, otoczona potrójną linią murów. Wieża ta, o średnicy 15 m i grubości muru u pod­stawy 2,5 m, pierwotnie sięgała być może 30 m wysokości. Drew­niane stropy dzieliły jej wnętrze na cztery kondygnacje. Na wy­sokości drugiej kondygnacji było wejście, w najniższej natomiast znajdowała się studnia. Obramienia wejścia i strzelnic oblicowane były kamieniem ciosanym. Ten bardzo wczesny obiekt murarką, konstrukcją i formą całości przypomina już zamki francuskie z pierwszej połowy XII w.

PIERWSZE MUROWANE ZAMKI

  1. Pierwsze murowane zamki były właściwie wieżami podobnymi do wyżej omówionych — donżonami — tyle że z kamienia, nie zaś drewna. Najstarszy datowany donżon, z 994 r., zachował się (fragmentarycznie; tylko część elewacji wschodniej) w miejsco­wości Langeais (Touraine). Widać tu jeszcze wyraźnie wpływy tradycji galijsko-rzymskich. Do budowy muru użyto betonu, ele­wacje zewnętrzne natomiast oblicowano stosunkowo małymi, nie­starannie ociosanymi blokami kamienia. Donżon miał zapewne cztery kondygnacje, przy czym najwyższą wieńczył prawdopo­dobnie krenelaż. Wewnątrz drugiej kondygnacji mieścił się skład żywności i wszelkich niezbędnych w gospodarstwie i do obrony przedmiotów. Tu także, na wysokości drugiej kondygnacji, w mu­rze znajdował się otwór wejściowy, osiągalny za pomocą przysta­wianej drabiny. Następne piętro zajmowały pomieszczenia właści­ciela zamku i jego najbliższych.

MUROWANA ARCHITEKTURA

  1. Ten typ budowli (biorąc pod uwagę jego najogólniejszy sche­mat), wypracowany w ciągu długiego czasu, nie uległ zasadniczej zmianie także po wprowadzeniu kamienia jako materiału budow­lanego, przynajmniej w ciągu XI i po części XII w. Murowana architektura obronna we Francji datuje się, prócz nielicznych wyjątków, dopiero od schyłku XI w. Liczne później­sze przebudowy, modernizacje i rozbudowy, a także zniszczenia w toku wojen (zwłaszcza w czasach wojny stuletniej, w XIV—XV w.) sprawiły, że wiele z tych najwcześniejszych obiektów francu­skiej architektury obronnej nie przetrwało w ogóle lub z trudem daje się w zachowanych, wielokrotnie zmienianych budowlach wyróżnić elementy wcześniejsze.

DUŻA FORMA BUDOWLI

  1. Siedzibę taką budowano zwykle w formie dużej, drewnianej, wielobocznej wie­ży obronnej, na naturalnym lub sztucznie usypanym wzniesieniu, otaczano ją wałem, palisadą i rowem wypełnionym wodą. Między wałami, jeśli było ich więcej niż jeden, lub między wałem a wie­żą sytuowano pomieszczenia dla służby oraz budynki gospodarcze. Samą wieżę drewniane stropy dzieliły wewnątrz na piętra: ko­munikacja między piętrami odbywała się za pomocą drabin. Pła­skie przykrycie wieży czy też po prostu obejście wokół dachu umożliwiało stałą obserwację okolicy i przygotowanie się na czas do ewentualnej obrony przed napadem.Takie drewniane zamki nosiły we Francji nazwę plessis lub frete; śladami ich istnienia są do dziś przetrwałe nazwy miejsco­wości (np. Freteval nad Loarą, gdzie zresztą w XI w. zbudowano murowany zamek, o którym będzie niebawem mowa).

ZAMKI I ŚWIĄTYNIE DOBY ROMAŃSKIEJ

  1. Prezentację ważniejszych przykładów zamków z czasów romań­skich najlepiej chyba będzie rozpocząć od Francji, jeśli idzie o Europę — ojczyzny omawianego tu rodzaju budowli obronnej. Jak już wyżej wspomniano, budowli obronnych nie powinno się omawiać w ramach podziału na style, gdyż te trudno jest wyraź­nie określać w obiektach o walorach niemal wyłącznie funkcjo­nalnych. Toteż do podziału na zamki czasów (zarazem stylów) ro­mańskich i gotyckich skłania tu jedynie wzgląd formalny, ko­nieczność „porcjowania” zbyt wielu informacji, by nie stały się nużące.U progu doby romańskiej, w X w., obronne siedziby francu­skich feudałów na ogół nie były jeszcze murowane.


KSZTAŁTY ŚREDNIOWIECZNYCH ZAMKÓW

  1. Było to ostatnie schronienie, ostatni punkt oporu obrońców, w razie wtargnięcia nieprzyjaciela do wewnątrz zamku. Po lewej stronie donżonu znaj­dował się obszerny, długi budynek gospodarczy, mieszczący skła­dy żywności, wszelkie przedmioty i narzędzia, mieszkania dla służby czy załogi itd. Po prawej stronie do zamku przylegał jesz­cze, obmurowany wysoką barierą kamienną, dość obszerny taras. Niewiele miał on wspólnego z funkcjami obronnymi i gdzie in­dziej nie musiałby się znajdować. Średniowieczne zamki miały bardzo różnorodne kształty, w za­leżności od rangi właściciela zamku, znaczenia strategicznego tego obiektu, jego usytuowania, użytego do budowy materiału (także od wysokości kosztów budowy — problem wszystkich czasów)wielu innych czynników. 

PRAWDZIWIE OBRONNE WIEŻE

Wymowniej świad­czą jednak o tym jeszcze dwie wieże, już prawdziwie obronne. Jedna z nich, po prawej stronie, na zakończeniu dłuższego skrzy­dła pałacu — to obronna wieża mieszkalna, zwieńczona również krenelażem na machikułach oraz dachem stożkowym i opatrzona strzelnicami w murze. Wieża ta, pełniąc ważną funkcję w syste­mie obronnym zamku, służyła jednocześnie za mieszkanie dla zbrojnej załogi. Między obronną wieżą mieszkalną a barbakanem, w skalistym zboczu, usytuowana jest masywna, niewysoka baszta cylindryczna — kazamata; tu, do chłodnego i wilgotnego lochu, wtrącano groźnych przestępców. Najważniejszym ogniwem w łań­cuchu umocnień zamkowych i zarazem najstarszą, w sensie ewo­lucyjnym, formą średniowiecznego zamku był jednak donzon (w Polsce i na Rusi zwany stołpem) — tu usytuowany między pałacem a budynkiem gospodarczym — najpotężniejsza, najwyż­sza wieża wieloboczna (co nie jest regułą), z przylegającą (też tylko tutaj) do niej wąską cylindryczną basztą.

DZIEDZINIEC

Obok wewnętrznej bramy głównej, przeznaczonej dla jeźdźców i pojazdów, znajduje się wąska furtka dla pieszych, połączona również z drewnianym mostem od strony barbakanu wąskim mostkiem zwodzonym. Za wewnętrznym murem obron­nym otwiera się dziedziniec, otoczony dwuskrzydłowym pałacem czy po prostu budynkiem mieszkalnym właściciela zamku, jego rodziny i dworu. Do narożnika pałacu, od dziedzińca, przylega półcylindryczna wieża z klatką schodową umożliwiająca komuni­kację między kondygnacjami wewnątrz budynku. Wąski otwór strzelniczy w murze tej wieży (jak i w innych wieżach) pozwala zrozumieć, że nawet tu, już poza pierścieniami murów, nieprzyja­ciel nie mógłby się czuć całkiem bezpieczny.